„Jak pokochaliśmy BMW, którego nie chcieliśmy”
Mając wcześniej i przesiadając się na nowy model 5tki, mówiliśmy, że to nie to samo.
Że BMW 5 Series Touring (G31 LCI) było piękne, klasyczne i miało „to coś”. Kochaliśmy je szczerze i bezwarunkowo. A potem przyszło BMW 5 Series Touring (G61). Trochę z przymusu, trochę z rozsądku, trochę jak randka ustawiona przez rodzinę.
Na początku: „co oni zrobili z tym autem?”.
Nowe systemy drażniły, wnętrze wydawało się obce, a wygląd, no cóż.
Ale minęło trochę czasu. Pojeździliśmy, przywykliśmy i nagle okazało się, że to auto prowadzi się świetnie, jest cholernie komfortowe i zaczęliśmy je lubić bardziej niż chcieliśmy się do tego przyznać :).
To trochę jak z tą „brzydką sąsiadką”, z którą rozmawia się tylko dlatego, że mieszka obok, aż pewnego dnia łapiesz się na tym, że czekasz aż wyjdzie wyrzucić śmieci :).
Niedawno było, żegnaj BMW G31 LCI, które było miłością od pierwszego spojrzenia. Dziś mówimy żegnaj BMW G61, jazda była dla nas przyjemnością.
Od teraz na podjeździe Mariusza. Cieszy jego oko oraz jego całą rodzinkę.
Niech autko daje Wam taką radość jaką dawało nam.
Dzięki Mariuszu za ciekawy dzień zakupowy. Pozdrowienia dla całej rodziny :).